Ludzie są zdolni do wszystkiego, każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób i każdy osiąga sukcesy w swojej dziedzinie. Pasjonaci dwóch rowerowych kółek potrafią jednak zaskoczyć przeciętnego sezonowca swoją pomysłowością, kreatywnością oraz wytrzymałością. Osiągnięcie celu nie zawsze jest proste, każda podróż wymaga determinacji i motywacji, jednak historie tych ludzi udowadniają, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Trzy historie rowerzystów, którzy zjechali z utartych szlaków i polegając wyłącznie na własnym doświadczeniu i intuicji stają się autorytetem niejednego fana jednośladów. Wyznaczają sobie dalekie cele, zwiedzają świat z perspektywy rowerowej kierownicy i pokonują często trudne i skomplikowane trasy.

Rowerem na biegun

Juan Menéndez Granados, hiszpański cyklista wyjechał w 2014 roku w samotną wyprawę aż do bieguna południowego. Zajęło mu to 46 dni, podczas których swój ekwipunek ciągnął na specjalnie przygotowanych saniach śnieżnych. Juan jest doświadczonym rowerzystom, ale również i wędrowcem – m.in. wspiął się na Atlas, przekroczył Amazonkę oraz przeszedł przez australijską pustynię.

Rowerem po Afryce

Tym razem całkiem odmienny kierunek i w dodatku jest to wyprawa Polaka – Kazimierza Nowaka. Odbył on pięcioletnią podróż jednośladem przez cały kontynent afrykański, od północy, na południe. Przygoda ta miała miejsce dość dawno, bo 1931 roku, gdzie w Afryce biały człowiek był praktycznie dotąd niespotykany. Wciągu pięciu lat, Kazimierz wysłał do polskich gazet ponad 10 tysięcy zdjęć, które były publikowane na bieżąco w formie reportażu. W ten sposób podróżnik nie tylko zdobył i zachwycił świat, ale również zarabiał na utrzymanie rodziny.

wyprawa-rowerowa-afryka

Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Rowerem w Himalaje

Najwyższe góry świata, wciąż tajemnicze i niebezpieczne, jednakże coraz częściej stają się celem podróży zaprawionych śmiałków. O ile wędrowców i wspinaczy tam nie brakuje, to widok dziewięciu pasjonatów na rowerach już nieco zaskakuje. Wśród tej ekipy było również dwóch Polaków – Ireneusz Szpot oraz Paweł Bugajny, a pozostali uczestnicy pochodzili ze Szkocji, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii i Australii. Wspólnie w 2014 roku załadowali rowery i wyruszyli przez kręte drogi Tybetu oraz Nepalu, wciąż przebywając wysoko w Himalajach. W planie mieli pokonać 1600 km i dzięki doskonałej organizacji udało się zrealizować to wyzwanie.

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany