Halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce zakończyły się ogromnym sukcesem Polaków. Nasza reprezentacja zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej, przegrywając jedynie ze Stanami Zjednoczonymi i Etiopią. W jakich konkurencja Polacy zdobyli medale?

Złoty Adam Kszczot

Pierwszy medal dla naszej reprezentacji, i od razu złoty, wywalczył w biegu na 800 metrów Adam Kszczot. Opocznianin znakomicie rozplanował bieg i pewnie dobiegł do mety jako pierwszy, uzyskując czas 1.47,71. Jako drugi do mety dobiegł Amerykanin Drew Windle, został jednak zdyskwalifikowany, dzięki czemu srebrny medal zawisł na szyi Hiszpana Sula Ordoneza (1.48,01). Podium uzupełnił Brytyjczyk Elliot Giles (1.48.22).

Dla Kszczota to trzeci medal zdobyty na halowych mistrzostwach świata. W 2010 roku w Doha zdobył brąz, cztery lata później w Sopocie srebro.

Srebro Marcina Lewandowskiego

Ostatni dzień mistrzostw to festiwal biało-czerwonych. Drugi medal dla Polski zdobył w biegu na 1500 metrów Marcin Lewandowski. Polak dobiegł do mety z czasem 3.58,19 i przegrał jedynie z Etiopczykiem Samuelem Teferą (3.58,19). Trzeci był Marokańczyk Abdelaati Iguider (3.58,43).

Bieg Lewandowskiego był niezwykle odważny. Przez większą część dystansu Polak biegł z tyłu stawki, będąc blokowanym przez rywali. W końcówce zaryzykował i zszedł na trzeci tor, co umożliwiło mu finisz w szaleńczym tempie.

Srebrna sztafeta pań

Niedługo po Lewandowskim po srebro sięgnęła żeńska sztafeta 4 × 400 m. Polki w składzie Justyna Święty-Ersetic, Patrycja Wyciszkiewicz, Aleksandra Gaworska i Małgorzata Hołub dobiegły do mety jako trzecie, jednak po dyskwalifikacji drugich Jamajek zostały przesunięte na drugi stopień podium. Złoto zdobyły Amerykanki, a brąz Brytyjki.

Bieg zostanie zapamiętany nie tylko przez srebrny medal. Polki ukończyły sztafetę z czasem 3.26,09, ustanawiając nowy rekord Polski na tym dystansie.

Festiwal przyjaźni na skoczni i brąz Piotra Liska

Tyczkarze pokazali najpiękniejsze oblicze sportu. Ich rywalizacja toczyła się zacięcie w atmosferze przyjaźni i wzajemnego dopingu. Piotr Lisek skokiem na 5,85 m zapewnił sobie brązowy medal. Amerykanin Sam Kendricks uzyskał taki sam rezultat, jednak mniej zrzutek na niskich na niższych wysokościach pozwoliło mu zająć drugie miejsce. Konkurs wygrała żywa legenda tyczki, czyli Francuz Renaud Lavillenie, który skoczył 5,90 m. Mistrz świata atakował wysokość 6 m, jednak żadna z trzech prób nie zakończyła się powodzeniem.

Złota sztafeta z rekordem świata

Męska sztafeta 4 × 400 m w składzie Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina niespodziewanie zajęła w Birmingham pierwsze miejsce. Przez cały bieg Polacy utrzymywali się na drugiej pozycji, tracąc kilka metrów do prowadzących Amerykanów. Bohaterem biegu okazał się biegnący na ostatniej zmianie Jakub Krzewina, który na ostatnim łuku doszedł Vernona Norwooda, by wyprzedzić go na prostej i przebiec linię mety na pierwszej pozycji.

Polacy spisali się kapitalnie. Ich rezultat 3.01,77 jest nowym halowym rekordem świata. Rekord naszej sztafety był jedynym, który padł podczas angielskich mistrzostw.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany